Wstałam rano i pomyślałam ,że czas na porządki w szafie ,
ale zanim wzięła się za robotę to pierw zrobiłam sobie herbatę z imbirem na
rozgrzanie aby mieć więcej wigoru do pracy .Po wypiciu herbaty obmyłam szklankę
od razu wytarłam do sucha i włożyłam do szafki. A teraz można się zabierać do
roboty ;)
Wszystkie ubranie jakie mam wyłożyłam na kanapę do
sortowania , a szafę przetarłam suchą ściereczką , a później wilgotną i
zostawiam otwartą do wietrzenia . I zabieram się do sortowania , bo po co mi
ubrania w których nie chodzę lub są za małe . Te rzeczy , które są mi zbędne
idą do worka i wyniosę do kosza ( PCK-a) Z komody również wyłożyłam ubrania ,
ale tylko po to aby przełożyć do kartonów i włożyć cieplejsze czyli : swetry,
golfy itd. Ale przed włożeniem po przecieram wilgotną szmatką szuflady i półki
oraz drzwi . Po segregacji ubrań mogłam już po wkładać na miejsce , przetarłam jeszcze
po zewnętrznej stronie szafę i komodę . Tak sobie myślę ,że mogę jeszcze
powycierać ławę , drzwi i wszystkie półki na ścianie oraz puchary i medale. Bo
jak już coś robić to dobrze. Po tym wszystkim czas na odpoczynek przy dobrej
kawie.