środa, 26 listopada 2014

Koniec wakacji

Wakacje pomału mijają, już byliśmy na urlopie w ogrodzie są już warzywa i owoce, trzeba wziąć się za pracę i je przetworzyć. Trochę owoców na dżem. trochę na powidła, ogórki do octu i kiszenia. Poszedłem do ogrodu po ogórki i zebrałem cały koszyk, przyniosłem je do domu, wrzuciłem do zlewu i umyłem pod bieżącą wodą i przełożyłem do miski. Żona w tym czasie poszła do piwnicy po słoiki, przyniosła je do kuchni i odkręciła nakrętki ze słoików, dokładnie przeglądała które nakrętki się nadają, a którą wyrzucić do kosza z plastikiem i metalem. Następnie słoiki i nakrętki włożyła do zmywarki żeby je umyć. Umyte słoiki i nakrętki wyjęła ze zmywarki i ustawiła na blacie stołu, a nakrętki włożyła do pojemnika rozdzielając je, bo jedne to czwórki, a drugie to szóstki. Następnie do słoików włożyła przyprawy między innymi czosnek, chrzan, koper do każdego słoika ułożyła pionowo ogórki. W jednym garnku zagotowała zalewę, wodę z octem i przyprawami, a w drugim garnku zagotowała wodę z solą. Po ostudzeniu zalewy i wody z solą zalała część ogórków zalewą octową, a drugą część zalała wodą z solą na kiszenie. Następnie resztę zalewy octowej i wody z solą wylała do zlewu, umyła garnki do których następnie wlała czystą wodę, włożyła zakręcone słoiki i spasteryzowała je., następnie słoiki wyjęła do ostudzenia. Ponownie umyła garnki, umyła kuchenkę i zlew, a na końcu podłogę w kuchni. Słoiki z ogórkami wystudzonymi wyniosłem do spiżarki. Trochę dziś się z żoną razem napracowaliśmy za to zimą będzie co zjeść.