środa, 19 listopada 2014

Sprzątanie altanki

Już się zbliża zima a ja jeszcze nie posprzątałam altanki na zimę. Dzisiaj zrobiło się cieplej, jak na tą porę roku. Postanowiłam zrobić porządki w altance. Zaraz po śniadaniu pojechałam z całą rodziną, no może prawie z całą. Nawet wzięliśmy Aleksa. Syn odkurzał sufit, ściany, podłogi, listwy podłogowe i wersalkę. Ja zaczęłam od mycia okien i parapetów. Potem odpowiednią ścierką  wypolerowałam szyby. Płynem do mycia drewna umyłam szafki wewnątrz i na zewnątrz, oraz podłogę i listwy podłogowe. Umyłam też kubki i talerzyki. Mąż zajął się czyszczeniem narzędzi ogrodowych, potem jeszcze zajrzał do skrzynek z warzywami czy się nie psują. Wyczyścił grilla ścierką z odpowiednim płynem. Ja natomiast jeszcze założyłam czyste firanki, wytrzepałam narzutę z wersalki. O mały włos zapomniałabym umyć lodówki, jest malutka, ale bardzo przydatna w upalne dni. Syn natomiast zajął się sprzątaniem łazienki, jest malutka i dlatego trudna do posprzątania. Odpowiednim płynem umył zlew i wydezynfekował toaletę. Trzeba  też było zagrabić liście, bo znowu opadły nowe. Sprzątanie altanki zajęło nam cały dzień, sama bym sobie nie poradziła.