U mojej cioci w
całym bloku była wymiana rur gazowych i od wody.
Przyszła ekipa zrobili
co do nich na leżało ale teraz trzeba zabrać się za porządki.
C iocia jest już
starszą osobą więc poprosiła mnie o pomoc.
Oczywiście jej nie odmówiłam ,przyszłam
za godzinę i zabrałam się do sprzątania.
Wyjęłam odkurzacz i odkurzyłam podłogę z kurzu po
kuciu i wierceniu w ścianach ,bo inaczej na robiła bym śladów na
całym mieszkaniu. Po tej czynności zabrałam się za mycie
glazury. Nalałam w miskę ciepłej wody z
płynem rozstawiłam drabinę ,zmoczyłam ścierkę i umyłam płytka
po płytce. Następnie ścierką umyłam ramę lustra a płynem do
mycia szyb powierzchnię szklaną. Wreszcie w lustrze można znowu
się przejrzeć. Po umyciu lustra umyłam półki i szafki.
Następnie zabrano się za mycie i dezynfekcję
toalety, mycie umywalki, mycie wanny.
Następnym etapem sprzątania było mycie
pralki z zewnątrz. Później myłam
podłogę kilka razy by pozbyć się tego brudu po wymianie rur.
Jeszcze tylko uzupełnić papier toaletowy i mydło w płynie .
Na kocu opróżniłam
kosz ze śmieci ,od razu je wyniosłam do zsypu żeby nie zalegały w
mieszkaniu. Ciocia będzie miała już spokój z rurami, są nowe
nie powinny pęknąć. Chyba żeby sąsiedzi z góry ją zalali
czego jej nie życzę. Kiedy wszystko już zrobiłam ciocia zwróciła
mi uwagę ,że o czymś zapomniałam. Myślałam co jeszcze
pominęłam ale nic mi nie przychodziło do głowy. Wtedy ciocia pyta
czy umył drzwi od łazienki. Powiedziałam że nie. Ciocia na to
jak już myjesz to umyj wszystkie drzwi wewnętrzne. Tak też
zrobiłam. Po wyczerpującej pracy ciocia zaprosiła mnie na obiad.