piątek, 7 listopada 2014

Weekendowe porządki.

Mamy już prawie weekend, więc trzeba się zabrać za cotygodniowe porządki zwłaszcza, że po południu przychodzą do mnie goście, więc musi w domu jakoś wyglądać. Najpierw standardowo wycieranie kurzy z mebli, wycieranie kurzy z parapetów, półek w pokoju, kuchni i łazience. Nie zapomniałam również o wytarciu kurzy ze sprzętów takich jak na przykład telewizor, czy inny sprzęt grający, komputer itd. Itp. Następnie wkraczam do łazienki a tam po kolei: dezynfekcja toalety, mycie wanny i umywalki, mycie pralki z zewnątrz. Następnie przechodzę do kuchni, w której muszę wykonać następujące czynności: umycie blatu stołu, lad kuchennych, Umycie zewnętrznej powierzchni lodówki, kuchenki mikrofalowej, piekarnika. Ważne też jest umycie frontów szafek, przynajmniej raz na jakiś czas. Na koniec sprzątania w kuchni umycie zlewozmywaka i opróżnienie kosza na śmieci. Na deser zostaje odkurzanie podłóg i mycie podłóg. Gdy już sprzątanie zostało godnie i należycie zakończone i zrobione, można przygotowywać się na przjście gości. Uzupełnienie papieru toaletowego i mydła w płynie to podstawowe sprawy, których trzeba dopatrzeć przed przyjściem gości, a także wymiana ręczników. Tych rzeczy nie może zabraknąć w łazience. Akurat miałam już końcówkę mydła w płynie, więc stwierdziłam, że trzeba pójść do sklepu na małe zakupy, by nabyć niezbędne produkty. Zresztą goście przychodzą dopiero po południu, więc nie będą musieli stać pod drzwiami mieszkania, bo na pewno zdążę wrócić ze sklepu. Sama nie miałabym ochoty tak stać pod czyimiś drzwiami, ale to tak na marginesie. Zakupy zrobione. Mogę oczekiwać na przybycie moich gości. Zrobiłam dobre ciasto, pyszną sałatkę, więc gdy przyjdą moi znajomi będziemy wspólnie świętować kolejny nadchodzący weekend.