Uff… Padam z nóg. Dopiero przed godziną wróciłam od Mamy. Zeszło mi tyle czasu, bo niechcący natrafiłam na dość skomplikowaną operację, czyli wymianę kanapy.
Jakiś czas temu Mama wpadła na pomysł, że czas wymienić stare meble na nowe. Rzecz z pozoru niemająca związku z porządkami. Otóż jest wręcz przeciwnie. Wymiana mebli, a w szczególności dawno nieruszanej kanapy, wiąże się z dość nietypowym sprzątaniem. Zacznę jednak od początku.
Wpadłam do Mamy na małą kawę i szybkie ploteczki. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy w drzwiach ujrzałam mojego, chyba klonującego się szwagra Tomka. Jego zaskakująco radosna mina i jakiś diabelski błysk w oku zdradził mi, że szykuje się dla mnie jakieś nietypowe zadanie. Oczywiście miałam rację. Tomek na samym wstępie, nawet nie bawiąc się w kurtuazyjne zwroty: „Jak to miło, że Cię znowu widzę. Co tam u Ciebie?” itd. Oświadczył mi, że za moimi plecami stoi odkurzacz i że mam go wziąć, i iść za nim. On mi pokaże, gdzie trzeba odkurzyć podłogę. Nie czekając na moją reakcję i ignorując moją lekko zaskoczoną minę, ruszył do pokoju. Co miałam zrobić? Poszłam za nim.
Okazało się, że moim zadaniem jest pozbycie się starego kurzu z pod kanapy. Tomek i Tata mieli ją podnieść, a ja w tym czasie miałam pod nią odkurzać. Pokój był raczej mały i to, ich zdaniem było jedyne rozwiązanie. Zrobiłam, jak kazali. Po jakiejś chwili panowie wpadli, na lekko spóźniony pomysł, że sensowniej będzie rozkręcić kanapę, a następnie ją wynieść i dopiero sprzątać. I już po kilku chwilach moim oczom ukazała się dość brudna podłoga.
Nie oglądając się na dumnych ze swojego pomysłu Panów zabrałam się za porządki. Najpierw jeszcze raz dokładnie odkurzyłam podłogę. Następnie używając mopa i dość silnego środka czyszczącego, pozbyłam się największych zabrudzeń pochodzących w większości ze starego, zaschniętego kurzu. Następnie zmieniłam środek na taki do pielęgnacji podłóg i powierzchni drewnianych i zabrałam się za dokładne doczyszczanie, co bardziej upartych zabrudzeń. Na samym końcu użyłam specjalnego nabłyszcza do podłóg. Całe szczęście, że moja Mama posiadała wszystkie te środki czyszczące.
Po tych zabiegach pielęgnacyjnych Tata i Tomek wnieśli nową, śliczną kanapę. Na szczęście ten model zaopatrzony był w wysokie nóżki, więc dostęp pod kanapę będzie łatwiejszy i nie będzie trzeba czekać na kolejną wymianę mebli, aby pod nią dokładnie sprzątnąć.