Dziś postanowiłam
posprzątać w kuchni a że wstałam wcześnie rano po śniadaniu
wzięłam się do roboty. Po omiatałam z sufitu i ścian pajęczynę
a z kątów koty. Myłam szafki z zewnątrz wodą z płynem.
Zaczęłam mycie szafek od góry potem z boku na koniec umyłam frąty
szafek. Potem przyszedł czas na przygotowanie
obiadu. Gdy obiad był podszykowany ja zabrałam się do mycia blatów
i stołu które zabrudziłam kiedy szykowałam obiad. Umyłam i
wypolerowałam też oczywiście armaturę. Wzięłam odpowiedni płyn
do armatury i ją umyłam,następnie wypolerowałam. Następną
czynnością jaką wykonałam było mycie szafek stojących z
zewnątrz. Gdy już umyłam wszystkie szafki zmieniłam wodę bo
była dość brudna i umyłam powierzchnie zewnętrzne lodówki
piekarnika i kuchenki mikrofalowej. To dopiero była praca.
Pobrudzona lodówka,zalany piekarnik bo coś
wykipiało kiedy gotowałam obiad.
Kuchenka mikrofalowa była trochę czyściejsza ale też
wymagała dokładnego umycia. Potem okazało
się jeszcze drzwi od kuchni są brudne i też je trzeba umyć.
Odkurzyłam jeszcze podłogę i umyłam. Naczynia zostawiłam do
umycia po obiedzie. Wszystko prawie w kuchni zrobione,rodzina już w
komplecie można spokojnie jeść obiad porozmawiać jak każdemu
minął dzien. Po przyjemnie spędzonych chwilach przy stole z
rodzinom czeka mnie jeszcze mycie naczyn. Najpierw nalałam ciepłej
wody do zatkanego korkiem zlewu dolałam płynu do mycia garnków
wzięłam gąbkę i zabrałam się do mycia. Zmywanie zaczęłam od
szklanek i kubków potem umyłam sztućce i talerze. Na
koniec zostały do umycia garnki,patelnia i miska w której
wyrabiałam mięso na kotlety. Sprzątanie w kuchni już zrobione
reszta na jutro bo dziś jestem już zmęczona. Wreszcie mogę
odpocząć i obejrzeć mój ulubiony serial.