środa, 5 listopada 2014

Nowe meble


Od kilku tygodni wybierałam się do mojej koleżanki w odwiedziny. Jakoś, tak się składało, że nie mogłam się do niej wybrać. Dzisiaj stwierdziłam, że niema co odkładać tej wizyty. Kilka razy dzwoniłam, żeby ją uprzedzić, że ją odwiedzę, ale nie mogłam się do niej dodzwonić. Stwierdziłam, że trudno mimo wszystko idę do niej, bo może telefon ma uszkodzony. Przed domem stał duży samochód, czyżby się wyprowadzała, pomyślałam. Okazało się, że koleżanka właśnie skończyła remont i zmienia meble. Dobrze, że jesteś, powiedziała, pomożesz mi sprzątać. Od razu wzięliśmy się do pracy. Umyłam okna i założyłam firanki. Koleżanka wytarła z kurzu szafki, półki i szafę. Córka koleżanki myła i polerowała lustra i lampy oświetleniowe. Mąż koleżanki mył listwy podłogowe i podłogę. W kącie jeszcze stoi dywan do wytrzepania. Meble mają metalowe uchwyty, które trzeba wypolerować ściereczką z odpowiednią pastą do polerowania elementów metalowych. Trzeba jeszcze wynieść kosz, który jest pełen papieru po meblach. Pokój prawie już wysprzątany, jest odświeżony i ładnie pachnie. Teraz można już usiąść przy stole i napić się kawy.