Dziś mamy piątek, więc czeka mnie dalszy ciąg sprzątania. Dlaczego ciąg dalszy? A no dlatego, że już wczoraj posprzątałam trochę kuchnię, a na dziś została mi do posprzątania łazienka, pokój, przedpokój. Już miałam zabierać się do pracy, gdy nagle uświadomiłam sobie, że skończyły mi się wszystkie środki czystości. Sama woda do sprzątania przecież nie wystarczy, więc trzeba pójść do sklepu po niezbędne środki. Nie będę szła do jakiegoś dużebo, bo szkoda czasu i kawałek drogi też jest. Pójdę do sklepu osiedlowego, blisko mojego domu. Uzupełnienie papieru toaletowego jest niezbędną sprawą, więc trzeba go nabyć wraz ze środkami czystości. Przy okazji wymiana ręczników też by się przydała. Ubrałam się ciepło, bo już zimno się zrobiło i poszłam na zakupy. Myślałam po drodze co konkretnie mam kupić, by zbyt dużo czasu w sklepie nie spędzić. Czeka mnie mycie i dezynfekcja toalety, więc trzeba kupić odpowiedni do tego środek. Umycie umywalki, wanny również jest podstawową czynnością, dlatego kupię mój ulubiony płyn. Po przyjściu do domu czeka mnie też umycie brudnych naczyń, ale płyn do ich umycia również się skończył, więc kolejny zakup dochodzi do listy niezbędnych produktów. To już wiem, co mam kupić. Zatem mogę wejść do sklepu i wydawać kasę. Gdy już zaopatrzyłam się we wszystkie potrzebne artykuły wróciłam do domu i zabrałam się za sprzątanie. Najpierw jak zwykle wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów. Następnie łazienkowe czynności sprzątaniowe, odkurzanie, mycie podłóg i posprzątane. Jeszcze na koniec zaplanowane uzupełnienie papieru toaletowego, mydła w płynie i wymiana ręczników. Porządki zakończone, ale tylko do następnego sprzątania.