poniedziałek, 10 listopada 2014

Pralka do prania

Mówię do żony -kuchnia ta pralka coś nie pierze, a tylko buczy. Okazało się, że bęben nie obraca się, a w pralce jest głuchy odgłos, szybko trzeba było ją wyłączyć. Niestety coś się stało niedobrego i się zepsuło. Musiała żona wyciągnąć pranie z pralki i wyprać ręcznie. Mówię do żony będzie nowy wydatek, trzeba zawołać mechanika, do sprzętu AGD. żona wzięła starą gwarancję z nazwą pralki i jej numerem seryjnym. Wsiedliśmy do autobusu i udaliśmy się do mechanika zgłosić awarię pralki,weszliśmy do punktu naprawczego i tam zastaliśmy pana mechanika. Pan spytał co się stało? ja opowiedziałem co się dzieje z pralką, no dobrze odpowiedział mechanik jutro przyjdę do państwa i zajrzę do niej, spisał dane i numer pralki na następny dzień zjawił się i obejrzał pralkę. Powiem tak mówi mechanik ja mogę ją naprawić, ale części tyle będą kosztowały co prawie nowa pralka. Razem z żoną po krótkiej naradzie zdecydowaliśmy się, że nie będziemy naprawiać i podziękowaliśmy panu. Na następny dzień udaliśmy się do sklepu ze sprzętem AGD i tam oglądaliśmy różne pralki z różnych firm. Wybraliśmy pralkę w Polsce robioną, zapłaciliśmy za nią i już po południu była w domu, Starą pralkę wzięła firma. Praleczka ładna, biała, ale trochę zakurzona. Wziąłem miskę, nalałem wody, dolałem płynu i wziąłem ścierkę do ręki i mówię do siebie, bierz się do pracy i zacząłem myć pralkę zewnątrz górę, dół po umyciu była bielsza od bieli. Następnie podłączyłem węże do ścieków i wodę i podłączyłem do prądu.