piątek, 7 listopada 2014

Weekemsowe porządki

Nadchodzi długi weekend zaplanowałam na ten czas wyjazd do rodziny. Przed wyjazdem dobrze było by posprzątać w domu, chociaż gości się nie spodziewam ale miło będzie wrócić do czystego domu. Więc zabieram się do roboty. Ścielę łóżka a że jest ładna pogoda to skorzystałam i wywietrzyłam pościel. Po kilku chwilach przerwy umyłam meble na zewnątrz. Kiedy wytarłam meble zdjęłam wszystkie książki,bibeloty i starłam z nich kurze. Wytarłam kurze z lampy. Odkurzaczem odkurzyłam kaloryfery,wytarłam kurz z parapetów. Oczywiście wytarłam kurz z obrazów. Nadal pogoda jest wspaniała, więc korzystam okna umyć chciałam. Ściągam zasłony i firany,korzystając że mąż jest w domu pomoże zdjąć dywany. Może nawet je wytrzepie,tak chyba będzie lepiej. Ja w tym czasie umyłam okno. Najpierw zestawiłam kwiatki wzięłam szczotkę i omiotłam pajęczynę wokół okna. Następnie przygotowałam w misce wodę z płynem i umyłam ramy okienne. Na koniec najtrudniejsze mycie powierzchni szklanych czyli (szyb) tak aby nie było smug. Przyniosłam płyn do szyb i ręczniki papierowe z łazienki i i dobrze przyglądając się zaczęłam mozolną jak dla mnie pracę. Już chciałam wieszać firanki i i zasłony kiedy przyszedł mąż i powiedział że jeszcze są smugi. Na co ja odpowiedziałam to popraw bo ja nie widzę gdzie. Potem wreszcie powiesiłam firanki i zasłony. Ustawiłam na parapecie kwiaty i gotowe. Następnym etapem sprzątania była podłoga. Odkurzanie zaczęłam od przestrzeni pod łóżkiem i meblami tam gdzie był dostęp. Potem umyłam resztę powierzchni podłogi,umyłam i wytarłam listwy podłogowe. Położyłam z mężem dywan i gotowe. Tak tym sprzątaniem się zmęczyłam że resztę na jutro zostawiłam.