Mama poprosiła nas o pomoc w sprzątaniu domu na święta. Tak
wiec umówiliśmy się na sobotę , bo wtedy mamy wolne od pracy .A, że nas jest
dużo to każdy miał jedno pomieszczenia
do sprzątania : dwa pokoje, sypialnia,
kuchnia , łazienka , dwa przedsionki korytarz i ganek .Chłopcy zaś sprzątali na
podwórku , ale również pomagali i nam np. trzepaniu chodników i dywanów . A my
dziewczęta pościągaliśmy firany w każdym pomieszczeniu I wzięliśmy się do mycia
ram okiennych i szyb i parapetów, później do odkurzania ścian i sufitów, mebli
, obrazy , żylandory i podłogi . W kuchni
siostra obmyła z zewnątrz lodówkę , mikrofale i piec kaflowy. Przetarła
jeszcze piekarnik w środku i na zewnątrz zostało jeszcze do mycia krzesła i
stół i podłoga , ale to poszło szybko , bo kazda z nas myła , podłogę to już
brat obmył . Ja poszłam myć kabinę prysznicową specjalnym płynem , tym samym
myłam muszlę klozetową i umywalkę oraz pralkę z zewnątrz. Kafelki i lustro obmyłam
srodkiem do mycia szyb , zaś drzwi przetarłam płynem do mycia naczyń .Podłogę
obyłam wodą z dodatkiem mydła przeszłam do przedsionków aby obmyć posadzki.
Przetarłam jeszcze drzwi od garażu i piwnicy i mogłam przejść do ganku , ale
już musiałam zmienić wodę na czystą z dodatkiem płynu do drewna aby przetrzeć boazerię
i panele. Bracia wnieśli wyczerpane
dywany i chodniki od razu rozłożyli do pokoi , sypiali , łazienki oraz kuchni . Podzięce za sprzątanie – mama upiekła
ciasto , pokroiła, zrobiła kawę i herbatę i zasiedliśmy do stołu z całą rodziną