Zbliżają się
święta , i człowiek coraz więcej angażuje się w wszelakie
porządki , zagląda w różne zakamarki do których nie zaglądał
całe wieki . I tak przyszła kolej na taki strych mieszczący
różności , w pierwszym rzędzie zrobić remanent , selekcje . To
co przydatne wartościowe , związane ze wspomnieniami zostawić a
resztę wynieść do odpowiednich pojemników na śmieci , lub
przetransportować do odpowiednich punktów odbiorczych według
asortymentu. Teraz pora na właściwe porządki , więc się biorę
za omiatanie pajęczyn na suficie , w rogach pomieszczenia , oj
nazbierało się tego ,chyba powinnam tu częściej zaglądać .Teraz
porządnie zamiotę podłogę , i pokuszę się o odkurzenie starej
wersalki , podłogi . Następnie ścieram kurze mokrą szmatką z
półek na których leżą różne drobiazgi większe , mniejsze
nawet małe części od sprzętu agd , nawet widnieje w głębi
strychu stare radio . Stoi również stara szafa ale koło niej muszę
postawić drabinkę żeby wytrzeć z niej z góry kurze , ta sama
historia jest z lampą i kloszem na suficie .Musze wejść na
drabinkę zdjąć klosz ,przemyć i z powrotem go założyć . Mam
jeszcze okienko na strychu , je też przemywam dokładnie , najpierw
wodą z płynem ludwik , po tym płynem do szyb i gąbka ze
ściągaczką , żeby promienie słoneczne lepiej wypełniły i
rozświetliły wnętrze strychu. Po czym jeszcze przetarłam drzwi
mokrą szmatką z wierzchu i po obwodzie .Powiedziałam sobie tak jak
sprzątać to sprzątać bez fuszerki ,wzięłam i zmyłam podłogę
płynem do mycia podłóg, a następnie rozprowadziłam cienką
warstwę pasty do podłogi i wyfroterowałam podłogę .