piątek, 28 listopada 2014

Grill z przyjaciółmi

Moja żoneczko dzwoniłem do przyjaciół i na sobotę jak będzie ładna pogoda to w naszym ogrodzie zrobimy grilla, to bardzo dobry pomysł odpowiedziała żona, dawno nie było grilla i nie widzieliśmy się z przyjaciółmi. Musimy iść do mięsnego i coś kupić mówię do żonki, chyba kiełbaski i karczek. W piątek udaliśmy się do sklepu i zrobiliśmy zakupy, w markecie zakupiliśmy węgiel drzewny i podpałkę do grilla. Węgiel i podpałkę zostawiliśmy na przedpokoju, a mięso i kiełbaski do kuchni. Karkówka została umyta, obsuszona, a następnie pokrojona w plastry i ułożona w naczyniu. Przygotowaną wcześniej zalewą piwną z czosnkiem, cebulą i przyprawami należy zalać przygotowane mięso i włożyć na całą noc do lodówki. Na drugi dzień w sobotę żona wyjęła przyprawioną karkówkę z lodówki, kiełbaski przyprawiła przyprawą do grilla, a także przecięła kiełbaski wzdłuż i włożyła cząstki cebuli. Popołudniu poszedłem z żoną do naszego ogrodu i tam przygotowaliśmy grill. Na dno grilla położyliśmy węgiel i w środek położyliśmy podpałkę i rozpaliliśmy grilla. Zaczęli schodzić się przyjaciele, usiedliśmy sobie na ławeczkach i na grilla położyliśmy przygotowane kiełbaski i mięso, piekły się po obu stronach po ogrodzie rozchodził się przyjemny zapach. Nareszcie podano do stołu, goście pojedli, napoje wypili, porozmawialiśmy na różne tematy, pośmialiśmy się i pośpiewaliśmy aż przyszedł czas na rozejście się do domów, a ja z żoną uprzątnęliśmy resztki spalonego węgla, umyliśmy wodą z płynem grilla, posprzątaliśmy, umyliśmy stół i poszliśmy do domu.