niedziela, 30 listopada 2014

POMOC DLA RODZICÓW



Mama poprosiła nas o pomoc w sprzątaniu domu na święta. Tak wiec umówiliśmy się na sobotę , bo wtedy mamy wolne od pracy .A, że nas jest dużo  to każdy miał jedno pomieszczenia do sprzątania : dwa  pokoje, sypialnia, kuchnia , łazienka , dwa przedsionki korytarz i ganek .Chłopcy zaś sprzątali na podwórku , ale również pomagali i nam np. trzepaniu chodników i dywanów . A my dziewczęta pościągaliśmy firany w każdym pomieszczeniu I wzięliśmy się do mycia ram okiennych i szyb i parapetów, później do odkurzania ścian i sufitów, mebli , obrazy , żylandory i podłogi . W kuchni  siostra obmyła z zewnątrz lodówkę , mikrofale i piec kaflowy. Przetarła jeszcze piekarnik w środku i na zewnątrz zostało jeszcze do mycia krzesła i stół i podłoga , ale to poszło szybko , bo kazda z nas myła , podłogę to już brat obmył . Ja poszłam myć kabinę prysznicową specjalnym płynem , tym samym myłam muszlę klozetową i umywalkę oraz pralkę z zewnątrz. Kafelki i lustro obmyłam srodkiem do mycia szyb , zaś drzwi przetarłam płynem do mycia naczyń .Podłogę obyłam wodą z dodatkiem mydła przeszłam do przedsionków aby obmyć posadzki. Przetarłam jeszcze drzwi od garażu i piwnicy i mogłam przejść do ganku , ale już musiałam zmienić wodę na czystą z dodatkiem płynu do drewna aby przetrzeć boazerię i panele.  Bracia wnieśli wyczerpane dywany i chodniki od razu rozłożyli do pokoi , sypiali , łazienki  oraz kuchni . Podzięce za sprzątanie – mama upiekła ciasto , pokroiła, zrobiła kawę i herbatę i zasiedliśmy do stołu z całą rodziną           

Dozorca to ma ciężko

Opowiadałam Wam o mojej pogawędce z naszym dozorcą? Wydaje mi się, że nie, a jak nawet to robiłam, to nic. Opowiem jeszcze raz, bo naprawdę warto mówić o ciężkiej, a często niezauważanej i niedocenianej pracy dozorców.
Pan Franciszek, bo tak właśnie ma on na imię, ma już ponad sześćdziesiąt lat, a mimo to i mimo ciężkiej pracy trzyma się bardzo dziarsko. Do jego zwyczajowych obowiązków należy sprzątanie terenów zewnętrznych, czyli całego obejścia naszych bloków. I nie chodzi tu o takie zwykłe sprzątanie, polegające na zamiataniu chodników, czy opróżnieniu kosza na śmieci, bo to leży w zakresie obowiązków pań sprzątających nasze klatki schodowe, ale o tzw. „zadania bojowe”.
Jednym z nich jest np. wydrapywanie piachu i wszędobylskiej trawy z załomów chodników, podmurówki wokół bloków oraz przy parkingowych krawężników. Kolejne zadanie polega na podcinaniu niesfornych i zawadzających gałęzi, które np. „pchają się na chodniki, albo po jakiejś nawałnicy grożą upadkiem na głowy mieszkańców. Zamiatanie i mycie podłogi w garażu oraz pomoc w porządkowaniu i sprzątaniu pomieszczeń gospodarczych i pralni także należy do jego obowiązków. W okresie zimowym to na barkach pana Franciszka spoczywa doprowadzenie naszych chodników do stanu używalności. To właśnie on je odśnieża, posypuje piachem, a w skrajnych przypadkach solą. W okresie wiosenno-letnim pan Franciszek zamienia się w „złotą rączkę” i naprawia wszystkie szwankujące przełączniki światła, klamki itd.
Wiedząc to wszystko jestem przekonana, że bez naszego dozorcy nasze bloki wyglądałyby znacznie gorzej i że to właśnie jemu zawdzięczamy to, że w okresie zimowym w ogóle da się tu mieszkać.
Panie Franciszku! Serdecznie dziękuję!

sobota, 29 listopada 2014

Płytki , glazura. i kuchnia - porady



Pomieszczenie, w którym żywność jest przygotowywana, przechowywana i często też następuje w nim jej konsumpcja, powinno być pod szczególną kontrolą. Nieraz zdarzy się, że coś nam się wyleje, czy ukruszy – dzięki temu tworzymy podłoże do rozwoju i namnażania się szkodliwych drobnoustrojów.
Soda oczyszczona i woda – zabrudzoną powierzchnie oprósz sodą oczyszczoną, a następnie umyj ją przy pomocy wilgotnej gąbki lub szmatki. Bardziej uporczywe plamy usuniesz za pomocą mieszanki sody z wodą. Połącz ze sobą oba te składniki w odpowiednich ilościach, tak, aby uzyskać konsystencję papki. Pozostaw na jakiś czas mieszankę na plamie, a następnie zmyj ją. Środek ten doskonale radzi sobie także z przebarwieniami na zlewozmywakach, deskach do krojenia, pojemnikach, kuchenkach, lodówkach i wielu innych rzeczach.
Sól i woda – jeśli potrzebujesz środka o właściwościach ściernych, posyp zabrudzoną powierzchnie solą. Teraz wyszoruj ją przy pomocy wilgotnej ściereczki lub gąbki.
Naturalny środek dezynfekujący – zabij wszystkie szkodliwe bakterie i zarazki bez użycia silnych szkodliwych środków. Wymieszaj ze sobą 2 szklanki wody, 3 łyżki mydła w płynie i 20 – 30 kropli olejku z drzewa herbacianego. Tak przygotowanym środkiem spryskaj lub przetrzyj wszystkie blaty kuchenne i inne powierzchnie.
Utrzymuj swoją łazienkę i płytki kuchenne w nieskazitelnej czystości za pomocą prostych środków czyszczących:
Soda oczyszczona i woda – brudną powierzchnię posyp sodą oczyszczoną, a następnie wyszoruj ją przy pomocy wilgotnej gąbki lub szmatki. Jeśli brud nie chce puścić, powierzchnię oprósz solą koszerną i mocno szorując, zetrzyj go.
Sok z cytryny lub ocet – będą pomocne, gdy masz trudne do usunięcia plamy, pleśń lub smugi tłuszczu. Spryskaj lub namocz plamy w occie lub soku z cytryny. Pozostaw to na kilka minut, a następnie wyszoruj je przy pomocy szczotki o twardym włosiu.
Dezynfekcja – zamiast kupować wybielacz w sklepie, zrób go samodzielnie. Zmieszaj ze sobą 2 szklanki wody, 3 łyżki mydła w płynie i 20 – 30 kropli olejku z drzewa herbacianego. To naprawdę proste!

piątek, 28 listopada 2014

Sprzątanie w kwiaciarni

Przez ostatnie kilka lat byłam bez pracy, więc gdy dostałam propozycję pracy w kwiaciarni doznałam wielkiej radości. Najszybciej jak to było możliwe załatwiłam wszystkie formalności i pełna werwy poszłam pierwszy dzień do pracy.. W domu to ja zajmowałam się roślinami i wszelkimi dekoracjami, dobrze mi to wychodziło, myślę że dam sobie radę nawet jeśli przyjdzie mi robić stroiki, wiązanki czy wieńce. W progu kwiaciarni przywitała mnie  bardzo szykownie ubrana pani i nie pytając co potrafię oświadczyła.. Pani będzie zajmowała się sprzątaniem i układaniem towarów na półkach. Zmroziło mnie to polecenie, ale cóż praca to praca chociaż oczekiwania miałam inne. Pani założy fartuch,na początek proponuje pani wytarcie kurzy z półek, grzejników i parapetów oraz mycie luster i powierzchni szklanych. Jeszcze proszę o czyszczenie zewnętrzne lamp a później elementów oświetlenia. Pomyślałam, że zrobię sobie kawę i dopiero zabiorę się za sprzątanie, ale moja szefowa burknęła do mnie kawa będzie o jedenastej a teraz proszę o wytarcie kurzy z obrazów, bibelotów i wszystkich powierzchni. A gdyby się pani u nas nudziła to wskazane by było mycie i dezynfekcja toalety, bidetu, mycie umywalek, uzupełnienie papieru toaletowego jak i mydła w płynie. Na koniec dniówki pani obowiązkiem jest mycie podłogi i mycie drzwi wewnętrznych oraz opróżnienie kosza na śmieci. I tak pracowałam całe osiem godzin ani nie wypiłam kawy, bo gdy zjadłam śniadanie na nic innego nie miałam już czasu. A w kwiaciarni było miło, kolorowo i pachniały wszystkie roślinki tylko ja nie miałam czasu aby się nimi zachwycać.

Biuro

Dzisiejszy dzień w pracy zapowiadał sie dość pracowity,zresztą jak każdy dzień w tygodniu,nasza kierownicza wydała rozporządzenia dotyczące naszych dzisiejszych obowiązków.Tak też maiłyśmy do sprzątnięcia biuro i korytarze wraz z toaletami.Na dobry początek wzięłysmy się do sprzątania biura tak też wytarłyśmy kurze z półek,parapetu i biurka,opróżniłyśmy kosze na śmieci po czym została odkurzona podłoga.Następnym pomieszczeniami były toalety więc trzeba było dokładnie wyczyścić i zdezynfekować umywalki i toalety,umyć i wypolerować lustra,uzupełnić mydło w płynie,papier toaletowy i ręczniki papaierowe,oprórznic kosze na śmieci.umyć drzwi i wytrzeć podłogę .A na sam koniec wzięłyśmy się za sprzątanie korytarza umycie i wypoleroanie szklanych drzwi,wytarcie kurzy z stolików i przetarcie krzeseł a na sam koniec umyłyśmy podłogę i schody.Nasza kierowniczka była zadowolona i z usmiechem na twarzy zaproponowała nam wspóne wypice kawy

piątek, zakupy i sprzątanie

Dziś mamy piątek, więc czeka mnie dalszy ciąg sprzątania. Dlaczego ciąg dalszy? A no dlatego, że już wczoraj posprzątałam trochę kuchnię, a na dziś została mi do posprzątania łazienka, pokój, przedpokój. Już miałam zabierać się do pracy, gdy nagle uświadomiłam sobie, że skończyły mi się wszystkie środki czystości. Sama woda do sprzątania przecież nie wystarczy, więc trzeba pójść do sklepu po niezbędne środki. Nie będę szła do jakiegoś dużebo, bo szkoda czasu i kawałek drogi też jest. Pójdę do sklepu osiedlowego, blisko mojego domu. Uzupełnienie papieru toaletowego jest niezbędną sprawą, więc trzeba go nabyć wraz ze środkami czystości. Przy okazji wymiana ręczników też by się przydała. Ubrałam się ciepło, bo już zimno się zrobiło i poszłam na zakupy. Myślałam po drodze co konkretnie mam kupić, by zbyt dużo czasu w sklepie nie spędzić. Czeka mnie mycie i dezynfekcja toalety, więc trzeba kupić odpowiedni do tego środek. Umycie umywalki, wanny również jest podstawową czynnością, dlatego kupię mój ulubiony płyn. Po przyjściu do domu czeka mnie też umycie brudnych naczyń, ale płyn do ich umycia również się skończył, więc kolejny zakup dochodzi do listy niezbędnych produktów. To już wiem, co mam kupić. Zatem mogę wejść do sklepu i wydawać kasę. Gdy już zaopatrzyłam się we wszystkie potrzebne artykuły wróciłam do domu i zabrałam się za sprzątanie. Najpierw jak zwykle wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów. Następnie łazienkowe czynności sprzątaniowe, odkurzanie, mycie podłóg i posprzątane. Jeszcze na koniec zaplanowane uzupełnienie papieru toaletowego, mydła w płynie i wymiana ręczników. Porządki zakończone, ale tylko do następnego sprzątania.

Zmiany w salonie fryzjerskim

Moja sąsiadka prowadzi salon fryzjerski ostatnio przeszedł on wielką zmianę. Zanim zaczęła cokolwiek zmieniać musiała wziąć pod uwagę wielkość pomieszczen. Od wielkości salonu zależało jak go podzieli. Zrobiła najpierw strefę poczekalni dla klientów, którzy czekają na swoją kolej. Nie może tu zabraknąć wygodnych foteli lub kanapy i stolika do kawy. Warto pamiętać o szafie lub wieszaku na ubrania klientów. W widocznym miejscu musi być gazetnik z periodykami, które umilą czas oczekiwania. Następna była recepcja gdzie można odbierać telefony i umawiać klientów. Stanowiska fryzjerskie wyposażone w wygodne fotele fryzjerskie, konsole fryzjerskie, szafki oraz pomocniki fryzjerskie, które służą do przechowywania akcesoriów fryzjerskich. Dobrze, aby stanowiska fryzjerskie nie znajdowały się zbyt blisko siebie. Rodzaj konsolety trzeba uzależnić od warunków wnętrza – wyspowe nadają się tylko do większych pomieszczeń, w niewielkich lepiej montować je do ściany. Można je też zastąpić szafką. Strefa gdzie myjemy włosy z profesjonalnymi myjniami fryzjerskimi, wygodnymi i eleganckimi. W bardzo małych wnętrzach można zastosować myjnię wolnostojącą, do której dostawia się fotel lub niewielką kompaktową myjnię z dołączonym fotelem. W dużym pomieszczeniu warto zaplanować strefę mycia z fotelami. Ważne jest oświetlenie salonu i stanowisk fryzjerskich. Co do luster, najlepiej kupić jak największe, żeby klient nie musiał oglądać tylko swojej głowy, ale całą sylwetkę. Nie zapomnij o łatwo czyszczącej podłodze. Salon już gotowy teraz tylko trzeba utrzymać w nim porządek i higienę. Kilka razy dziennie trzeba myć lustra ,ścierać szafki lady stolik w poczekalni. Umywalki gdzie myjemy włosy też trzeba myć kilkakrotnie. Zamiatać podłogę po każdym kliencie. Kilka razy ją myć szczególnie gdy na dworze jest błoto. Trzeba też myć szczotki grzebienie i wałki. Jednym słowem cały personel musi dbać o porządek przy stanowisku pracy jak i w całym salonie. Dobrze urządzony salon to nie wszystko, musi być czysto i higienicznie. Oczywiście profesjonalna obsługa to podstawa salonu.

Grill z przyjaciółmi

Moja żoneczko dzwoniłem do przyjaciół i na sobotę jak będzie ładna pogoda to w naszym ogrodzie zrobimy grilla, to bardzo dobry pomysł odpowiedziała żona, dawno nie było grilla i nie widzieliśmy się z przyjaciółmi. Musimy iść do mięsnego i coś kupić mówię do żonki, chyba kiełbaski i karczek. W piątek udaliśmy się do sklepu i zrobiliśmy zakupy, w markecie zakupiliśmy węgiel drzewny i podpałkę do grilla. Węgiel i podpałkę zostawiliśmy na przedpokoju, a mięso i kiełbaski do kuchni. Karkówka została umyta, obsuszona, a następnie pokrojona w plastry i ułożona w naczyniu. Przygotowaną wcześniej zalewą piwną z czosnkiem, cebulą i przyprawami należy zalać przygotowane mięso i włożyć na całą noc do lodówki. Na drugi dzień w sobotę żona wyjęła przyprawioną karkówkę z lodówki, kiełbaski przyprawiła przyprawą do grilla, a także przecięła kiełbaski wzdłuż i włożyła cząstki cebuli. Popołudniu poszedłem z żoną do naszego ogrodu i tam przygotowaliśmy grill. Na dno grilla położyliśmy węgiel i w środek położyliśmy podpałkę i rozpaliliśmy grilla. Zaczęli schodzić się przyjaciele, usiedliśmy sobie na ławeczkach i na grilla położyliśmy przygotowane kiełbaski i mięso, piekły się po obu stronach po ogrodzie rozchodził się przyjemny zapach. Nareszcie podano do stołu, goście pojedli, napoje wypili, porozmawialiśmy na różne tematy, pośmialiśmy się i pośpiewaliśmy aż przyszedł czas na rozejście się do domów, a ja z żoną uprzątnęliśmy resztki spalonego węgla, umyliśmy wodą z płynem grilla, posprzątaliśmy, umyliśmy stół i poszliśmy do domu.

czwartek, 27 listopada 2014

Sprzątanie strychu


Dawno nie sprzątałam strychu, tak jakoś zleciało albo było za gorąco, albo za zimno, albo nie miałam czasu. Dzisiaj postanowiłam wreszcie posprzątać strych. Mąż wycierał kurze i pajęczynę z sufitu, ścian, podłogi, półek, a potem mokrą ścierką z płynem ścierał półki i podłogę. Ja wynosiłam różne rzeczy, które się nagromadziły, a było co wynosić: gazety, książki, buty i sanki. Potem wycierałam z kurzu pudełka i zaglądałam do nich co się w nich znajduje. W pudełku znalazłam rzeczy, które przydadzą mi się w domu. Znalazłam doniczki na kwiatki, które umyłam wodą z płynem i wyglądają jak nowe. W pudełkach były też zabawki, które umyłam wodą z płynem, popłukałam kilkakrotnie w czystej wodzie i też wyglądają jak nowe. Oddałam je dzieciom sąsiadki. Wytarte z kurzu pudła i pudełka układałam na półkach. Mąż umył okno, parapet i wypolerował szybę. Brudną firankę wyprałam w pralce, a założyłam świeżą. Jeszcze tylko muszę umyć lampę i drzwi. Mąż jeszcze musiał wymienić zamek, bo stary zamek się źle zamykał. Na strychu zrobiło się dużo wolnego miejsca wcale, to sprzątanie nie zajęło nam dużo czasu, ale najlepiej jak sprząta się częściej.

gotowanie obiadu

Dziś czwartek, więc trzeba zrobić sobie dobry obiad. Nie dlatego, że czwartek, ale dlatego, że mam ochotę na coś smacznego. Najpierw jednak muszę iść na zakupy, by nabyć niezbędne produkty. W sklepie tłumów nawet nie było, więc zakupy dużo czasu nie zajęły. Kupiłam koncentrat pomidorowy, warzywa, makaron, przyprawy, mięso. Gdy wróciłam do domu zaczęłam przygotowywać obiad. Najpierw zajęłam się zupą, a będzie to moja ulubiona zupa pomidorowa. Podczas gotowania zupki zaczęłam przygotowanie mięsa na kotlety mielone. Do tego będą jeszcze ziemniaki i surówka. Dużo pracy przy takim obiedzie nie ma, ale wiadomo, trochę się schodzi, żeby wszystko odpowiednio i smacznie przygotować. No i oczywiście trochę się też w kuchni nabrudzi podczas robienia obiadu. Zaraz więc zabrałam się za Umycie blatów stołów, lad kuchennych, a także umycie kuchenki gazowej. Umycie zlewozmywaka również było konieczne. Przy okazji pomyślałam, że skoro już sprzątam w kuchni, to zabiorę się za Umycie zewnętrznej powierzchni lodówki, kuchenki mikrofalowej, piekarnika. Jeszcze na koniec zostanie opróżnienie kosza na śmieci, bo wiadomo, że przy przygotowywaniu posiłku trochę śmieci się zbiera. Odkurzanie i mycie podłóg oraz sprzątanie pozostałej części mieszkania zostawię sobie na jutro, bo piątek, więc nie ominie mnie cotygodniowe piątkowe sprzątanie. Teraz już można zasiąść do pysznego obiadu, który już czeka na stole i pachnie kusząco. A w czystej kuchni będzie przyjemniej jeść. Do obiadu zrobiłam sobie jeszcze herbatkę, a po obiedzie czas na kawę. Niestety nie kupiłam ciastka do tej kawy, ale to nic, zrobię to następnym razem. Jeszcze tylko czeka mnie umycie brudnych naczyń po obiedzie i na dziś koniec sprzątania.

Porządki przed świętami



Jak to przed świętami  każdy zastanawia się, od czego zacząć generalne porządki? Cóż, sama się nie raz zastanawiam "od czego by tu zacząć...". Odkurzanie – ścian, łóżek i mycie podłóg , wycieranie kurzu z mebli lub mycie luster to są czynności, które wykonuję przynajmniej raz na tydzień. Jednak przed świętami,  lub ważnymi wydarzeniami dochodzą dodatkowo takie czynności jak mycie okien czy polerowanie podłóg. Jednak czasem zadajemy sobie pytanie „Jak to zrobić dokładnie?” I na przykład takie zwykłe mycie podłogi, a jednak każdy rodzaj podłogi należy myć inaczej. Drewniane podłogi lakierowane wystarczy regularnie przecierać lekko wilgotną ścierką lub szczotką z bawełnianą nakładką. Zaś podłogi drewniane nielakierowane należy najpierw zapastować, aby ochronić przed kurzem, który wchodzi w szczeliny. Można używać zwykłej pasty w płynie, jednak od czasu do czasu należy umyć podłogę bezbarwną pastą, a następnie podłogę wypolerować. Inaczej wygląda sytuacja, gdy mamy do mycia płytki ceramiczne lub kominkowe. Należy najpierw przetrzeć wilgotną szmatką, a następnie umyć wodą z dodatkiem płynu do naczyń z kilkoma kroplami środka nabłyszczającego. Dzięki temu podłoga będzie bardzie się błyszczała. Niektórzy posiadają w swoich domach terakotę, W zależności od tego czy są woskowane czy nie należy myć je inaczej. Te woskowane powinniśmy umyć i osuszyć, po czym zapastować woskiem takiego samego koloru, do podłóg. Powierzchnie niewoskowane myjemy  letnią wodą z dodatkiem szarego mydła. W następnej kolejności spłukujemy i starannie wycieramy do sucha.
Aby odkurzyć ściany z pajęczyny i pająków lub łóżka zewnątrz i pod wystarczy tylko dobry odkurzacz i pozbiera wszelkie pająki i pajęczyny z każdego rogu i zakamarków, między żeberkami w grzejnikach, obrazów .

Restauracja po remącie

Po remoncie w restauracji trzeba zabrać się do sprzątania . Najpierw zaczniemy od kuchni ,umyjemy okna. Potem zawiesimy szafki oczywiście wcześniej umyte ścierką zmoczoną w wodzie z płynem.Dolne szafki myjemy w ten sam sposób jak wiszące potem wodą z płynem uniwersalnym myjemy podłogę w miejscu gdzie mają stać szafki i jak podłoga wyschnie ustawiamy szafki na miejsce. W dalszej kolejności myjemy lampy i elementy oświetlenia. Następnym etapem jest mycie lodówek i chłodni, tu musi być czysto i higienicznie aby nie rozmnażały się bakterie. Kiedy lodówki i chłodnie już są czyste można będzie zamawiać mięso a do lodówek chować inne produkty. Teraz czekają na nas piekarniki, tu się brudu nagromadziło jak to przy pieczeniu . Bierzemy do tego przeznaczony płyn pryskamy nim piekarniki i odczekujemy jakiś czas żeby tłuszcz i brud trochę odmiękły a następnie dokładnie je myjemy. Niestety jest to mozolna praca ale potem miło jest popatrzeć na efekty. Na koniec zabieramy się za mycie podłogi bierzemy mopa wiaderko ,wodę z odpowiednim płynem i ja dokładnie myjemy. Kiedy podłoga jest już umyta możemy przejść do sprzątania toalet. W toalecie myjemy najpierw wszystkie klozety potem umywalki. Myjemy i wieszamy lustra a następnie podłogę. Na ostatni etap sprzątania składa się zrobienie porządku na sali w której siedzą goście ,tu trzeba umyć okna umyć i poustawiać stoliki i krzesła. Następnie wytrzeć kurze z półek i barku. Włożyć naczynia do zmywarek aby je umyć,potem poukładać je w odpowiednich szafkach. Teraz została już podłoga na sali i jutro będzie można zrobić otwarcie resauracji po generalnym remoncie.

środa, 26 listopada 2014

Koniec wakacji

Wakacje pomału mijają, już byliśmy na urlopie w ogrodzie są już warzywa i owoce, trzeba wziąć się za pracę i je przetworzyć. Trochę owoców na dżem. trochę na powidła, ogórki do octu i kiszenia. Poszedłem do ogrodu po ogórki i zebrałem cały koszyk, przyniosłem je do domu, wrzuciłem do zlewu i umyłem pod bieżącą wodą i przełożyłem do miski. Żona w tym czasie poszła do piwnicy po słoiki, przyniosła je do kuchni i odkręciła nakrętki ze słoików, dokładnie przeglądała które nakrętki się nadają, a którą wyrzucić do kosza z plastikiem i metalem. Następnie słoiki i nakrętki włożyła do zmywarki żeby je umyć. Umyte słoiki i nakrętki wyjęła ze zmywarki i ustawiła na blacie stołu, a nakrętki włożyła do pojemnika rozdzielając je, bo jedne to czwórki, a drugie to szóstki. Następnie do słoików włożyła przyprawy między innymi czosnek, chrzan, koper do każdego słoika ułożyła pionowo ogórki. W jednym garnku zagotowała zalewę, wodę z octem i przyprawami, a w drugim garnku zagotowała wodę z solą. Po ostudzeniu zalewy i wody z solą zalała część ogórków zalewą octową, a drugą część zalała wodą z solą na kiszenie. Następnie resztę zalewy octowej i wody z solą wylała do zlewu, umyła garnki do których następnie wlała czystą wodę, włożyła zakręcone słoiki i spasteryzowała je., następnie słoiki wyjęła do ostudzenia. Ponownie umyła garnki, umyła kuchenkę i zlew, a na końcu podłogę w kuchni. Słoiki z ogórkami wystudzonymi wyniosłem do spiżarki. Trochę dziś się z żoną razem napracowaliśmy za to zimą będzie co zjeść.

Naturalne środki czyszczące

Dziś na spotkaniu z koleżanką rozmawiałyśmy o codziennych sprawach i weszłyśmy na temat przygotowań do świąt czyli o zakupach, pieczeniu ciast i przygotowywaniu różnych potraw a także o porządkach. Konkretnym tematem sprzątania były środki do mycia i czyszczenia, ale nie chemiczne lecz naturalne, a więc dowiedziałam sie że do czyszczenia tłustych plam z różnych powierzchni dobre jest szare mydło które rozpuszczone w wodzie świetnie usuwa zabrudzenia także z podłog. Zaś do czyszczenia mikrofali możemy zastosować wodę z cytryną, kwas cytrynowy ma silne działanie i usunie lekko zabrudzone wnętrze ,zaś w dużym garku jak zagotujemy wodę z cytryna możemy wyprać różne materiały takie jak, np. skarpetki; a z kolei skórką z cytryny możemy świetnie wypolerować powierzchnie chromowane. Dobrym środkiem czyszczącym jest także soda, którą mamy w domu, dobrze nadaje się do mycia i czyszczenia kafelek, fug oraz wanny a także jako wybielacz do prania. Przy zastosowaniu tych naturalnych środków dbamy o czystość jak i o przyrodę.

Mycie okien, to jest sztuka

Wczoraj, tak trochę z braku lepszych zajęć i trochę dla uspokojenia mojej „czyściochowej” duszy, zabrałam się za mycie luster i powierzchni szklanych w moim mieszkanku. Lustra w moim domu wycierane są dość często, więc i tym razem nie miałam wiele pracy. Chodziło bardziej o nadanie im Świerzego połysku.
Przy tej raczej nieabsorbującej pracy miałam czas na różne przemyślenia. Przypomniał mi się między innymi mój znajomy, który ze zwykłego mycia okien zrobił prawdziwą sztukę. Tak, tak… Nie przejęzyczyłam się. Chodzi o kolegę, a nie o koleżankę. Na tym świecie kręcą się tacy panowie, dla których sprzątanie domu nie jest ujmą, na jakoś opacznie pojmowanej męskiej dumie.
Mycie okien u niego wygląda następująco. W pierwszej kolejności przygotowuje dwie miski z gorącą wodą. Do jednej z nich nalewa jakiś silny, ale mało się pieniący środek czyszczący. Do tego jeszcze płyn do mycia szyb, wcale nie jakiś najdroższy i mnóstwo różnych szmatek, ściereczek, gąbeczek itd.
Pierwsza woda, ta z płynem i dość ostra gąbka służą do pozbycia się największych zabrudzeń. Przy ich pomocy obmywa najpierw wewnętrzną, a następnie zewnętrzną stronę okien. Kolejność bardzo ważna. Nie zapomina przy tym o ramach, ich środkach oraz parapetach. Następnie w ruch idzie czysta woda i kolejna, tym razem bardzo miękka i chłonna gąbka, którymi jeszcze raz dokładnie wyciera całość okna, pozbywając się resztek zabrudzeń oraz detergentu. Etapem kończącym tzw. Część mokrą mycia okien, jest ich dokładne wytarcie do sucha przy pomocy zwyczajnych bawełnianych ściereczek. Działania te mają na celu wyeliminowanie ryzyka powstawania nieładnych, trudnousuwalnych smug, które mogłyby się pojawić w kolejnym etapie mycia okien. Polega on na dokładnym przetarciu szyb i ram płynem do mycia szyb. Służy do tego specjalna ściereczka z mikrofibry. Operacją kończącą mycie okien jest ich dokładne wypolerowanie przy pomocy tajemniczych, niebieskich ściereczek, których skład chemiczny i struktura sprawiają, że okna zaczynają lśnić, jak kryształy.
No i na końcu najważniejsze. Mój znajomy jest zupełnie niewidomy. Przyglądając się jego żmudnej, a jednocześnie precyzyjnej pracy nie mogłam oprzeć się myśli, że te okna tak lśnią w podziękowaniu za mnóstwo serca, który mój znajomy włożył w ich umycie.

Mycie okien, to jest sztuka

O sprzątaniu w środku tygodnia.

Dziś poszłam do mojej sąsiadki pani Jadzi. Jest to starsza osoba. Pomyślałam, że może trzeba jej zrobić zakupy lub po prostu z nią posiedzieć. Gdy otworzyła drzwi i weszłam do jej mieszkania zauważyłam, że miała zamiar zacząć, albo skończyła właśnie odkurzanie. Gdy o to zapytałam powiedziała, że rzeczywiście miała brać się za małe porządki, bo w weekend przyjedzie do niej rodzina z zagranicy, więc mieszkanie musi jakoś wyglądać. Stwierdziłam, że jeśli chce, to mogę jej pomóc w sprzątaniu. Chętnie się zgodziła, ale pod warunkiem, że najpierw wypiję z nią kawkę przy dobrym cieście, które właśnie wyjęła z piekarnika. Na to z kolei ja też chętnie przystałam i po małej kawce i krótkiej pogawędce wzięłyśmy się do pracy. Mnie przypadło w udziale wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów. Pani Jadzia w tym czasie wzięła się za mycie umywalki, wanny, mycie toalety, mycie luster i powierzchni szklanych, mycie pralki z zewnątrz. Następnie przeszłyśmy do kuchni, gdzie zabrałyśmy się za mycie blatu stołu, lad kuchennych, umycie zewnętrznej powierzchni lodówki, kuchenki mikrofalowej, piekarnika, a także umycie zlewozmywaka. Na zakończenie odkurzanie, mycie podłóg i mieszkanie doprowadzone zostało do porządku. Pani Jadzia bardzo się cieszyła, że jej pomogłam, bo wiadomo, że ona ma już mniej siły. A przyjmować gości do nieposprzątanego mieszkania to nie w jej stylu i nawet tak nie wypada. Przyznałam jej rację. Sąsiadka powiedziała, żebym jeszcze chwilę posiedziała i odpoczęła po sprzątaniu, a ona przygotuje pyszną herbatkę. Po jej wypiciu pożegnałam się i wróciłam do domu, ale obiecałam pani Jadzi, że niedługo znowu ją odwiedzę.

Czyste przedszkole

Czystość w przedszkolu i żłobku jest jedną z ważniejszych rzeczy gdyż małe dzieci często bawią się na podłodze , dotykają ją a potem biorą ręce do buzi. Ważne też jest ścieranie kurzy z półek na których są ustawiane zabawki. Co trochę trzeba umyć plastikowe i gumowe zabawki bo dzieci rozrzucają je po podłodze a potem biorą do buzi. Stoliki też trzeba wycierać kilka razy dziennie szczególnie gdy dzieci w przedszkolu malują farbami ,bo nie zawsze jest to tylko wyłącznie malowanie na kartce z bloku . Bywa że rysunek ma koniec na stoliku lub farba się wyleje. I trzeba zaraz zetrzeć by dziecko nie zabrudziło sobie ubrania. Teraz czas na sprzątanie łazienki tu najwięcej jest bo zrobienia . Mycie i dezynfekcja toalety gdyż to w niej znajduje się najwięcej bakterii. Potem myjemy umywalki i armaturę a następnie podłogę. Sala gimnastyczna też musi być czysta , więc wycieramy z kurzu drabinki myjemy piłki i inne przedmioty służące do ćwiczen. Jeszcze czeka zamiatanie i mycie podłogi podobnie jak w innych pomieszczeniach. Teraz przechodzimy do sprzątania stołówki. Wycierania kurzy z parapetów , grzejników wycierania stolików krzeseł. W szczególności po posiłku jest co sprzątać. Wokoło porozwalane jedzenie ; surówka,ziemniaki czasem zdarzy się też kawałek mięsa. Wiadomo jak to małe dzieci nie potrafią jeszcze ładnie jeść żeby niczego z talerza nie wywalić. Nieraz też się zdarzy rozlać kompot czy zupę mleczną. Podłoga po posiłku jest bardzo brudna ,więc trzeba zabrać się do jej uprzątnięcia. Najpierw zbieramy resztki jedzenia potem wycieramy jak coś jest porozlewane, następnie zamiatamy i dopiero ścieramy ścierką lub mopem i wodą z płynem. Tak samo ścieramy podłogę na korytarzu. Teraz kiedy jest już posprzątane dzieci mogą się dalej bawić.

wtorek, 25 listopada 2014

Sprzątanie w drukarni


Dzisiaj jak w każdy piątek pod koniec drugiej zmiany zaczęło się wielkie sprzątanie hal produkcyjnych. Jak skończyliśmy pracę ja z kolegą zbierałam papierowe odpady z maszyn i wrzucałam do pojemnika prasy do balowania makulatury. Inny kolega mył narzędzia płynem do zmywania farby drukarskiej następnie płukał wodą pod dużym ciśnieniem, a później odkładał do wysuszenia. Ja natomiast myłam maszynę płynem do zmywania farby drukarskiej, a następnie ręcznikiem papierowym polerowałam maszynę. Kiedy skończyłam sprzątanie na hali produkcyjnej pomagałam koleżance sprzątać na stołówce. Myłam szklanki, talerzyki i łyżeczki płynem do mycia naczyń, a następnie płukałam kilkakrotnie w czystej wodzie. Koleżanka myła szafki z zewnątrz i w wewnątrz. Później jeszcze ścierała stoły na stołówce. Ja natomiast ścierałam mopem podłogę płynem do mycia płytek. Jeszcze inna koleżanka sprzątała w łazience. Myła umywalkę, dezynfekowała toaletę i myła płytki na podłodze. Przypomniałam jej, że trzeba jeszcze uzupełnić mydło w płynie, papier toaletowy i ręczniki papierowe w łazience. Tak wysprzątany zakład pracy będzie czekał na nas do poniedziałku.

Sprzątanie i Puszek

Od drzwi przywitał mnie wesoły krzyk moich dzieci, mamo, mamo mamy ładnego pieska, zobacz jaki kolorowy. Oczywiście piesek jest ładny, kolorowy i bardzo wystraszony, siedzi pod stołem a jego maślane oczka mówią proszę nie wyganiajcie mnie. Ten proszący o dom piesek to znajda, którą ktoś porzucił w lesie a szczery sąsiad podarował pieska moim dzieciom.  Trudno mi było zatrzymać zwierzaka  w domu  ale jeszcze trudniej wyrzucić go na ulicę. No cóż postanowiliśmy że powiększy nam się rodzinka o małego wystraszonego psiaczka. Bardzo szybko polubiliśmy tę znajdę, daliśmy mu imię Puszek. Już po kilku dniach okazało się że trzeba częściej i dokładniej sprzątać, bo wszędzie jest pełno sierści. Bywa że kilka razy dziennie konieczne jest odkurzanie podłogi, dywanów, wykładzin a nawet odkurzanie przestrzeni pod łóżkami, sofami oraz meblami jeśli możliwy jest dostęp. Umycie podłogi, odkurzenie i umycie schodów, umycie poręczy schodów, wycieranie i mycie listew przypodłogowych to codzienność w naszym domu. Puszek jest wesoły i bardzo rozbrykany skacze po wszystkim więc mycie drzwi wewnętrznych mycie szafek, mebli z zewnątrz oraz wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni jest konieczne, i tak każdego dnia od nowa. Pomimo wielu uciążliwości i problemów jakie wraz z Puszkiem przyszły do naszego domu, przeżywamy dużo  radości i pięknych, pełnych śmiechu chwil. Dzieci bardzo kochają pieska i chętnie z nim się bawią, lubią go wyprowadzać na spacer, a nawet sprzątają po nim nieczystości.

Sprzątanie i marzenia

Dawno, dawno temu kiedy jeszcze byłam sama marzyłam o założeniu rodziny. Wybrałam sobie fajnego chłopaka i po długim  czasie wielkiej przyjaźni postanowiliśmy być razem. Być razem na dobre i na złe a więc ślub. Po paru latach dorobiliśmy się dwójki ślicznych dzieci, no i sporo dodatkowych obowiązków. Oprócz zajmowania się dziećmi, gotowania, robienia zakupów, chodzenia do pracy musieliśmy dbać aby w naszym domu zawsze było czysto. Oboje z mężem pracujemy na dwie zmiany tak aby zawsze któreś z nas mogło być w domu i dbać o naszą rodzinkę. Każdego rana wyprawiam dzieci do szkoły a potem zabieram się za wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów, czyszczenie  zewnętrzne lamp, elementów oświetlenia, jeśli w tym dniu nie muszę iść na zakupy to biorę się za wytarcie kurzy z obrazów, lamp, bibelotów, książek i wszystkich drobiazgów, które znajdują się w naszym domu. Bardzo lubię mycie okien, czyszczenie luster i powierzchni szklanych, bo to one dodają blasku i ozdabiają mieszkanie. Teraz ugotuję obiad bo dzieci głodne wrócą ze szkoły a sobie zrobię mocną kawę, która doda mi energii, jeszcze  czeka na mnie odkurzanie podłogi, dywanów, wykładzin, umycie podłogi, odkurzenie i umycie schodów. Na więcej dziś nie mam czasu, ale mąż jak wróci z pracy umyje lub wstawi brudne naczynia do zmywarki, opróżni kosz na śmieci. Jeszcze poproszę go o umycie blatów, stołów, lad kuchennych. Myślę że nie sprawi mu kłopotu umycie zewnętrznej powierzchni lodówki, kuchenki mikrofalowej i piekarnika. Zanim dzieci wrócą ze szkoły zleciłam mężowi, mycie umywalek, wanny, kabiny prysznicowej oraz mycie i dezynfekcja toalety i bidetu. Może na koniec jeszcze wymiana ręczników i uzupełnienie papieru toaletowego, no i mydła w płynie. Resztę czasu trzeba poświęcić naszym pociechą, które właśnie wróciły ze szkoły. To czego nie udało zrobić się dzisiaj zrobimy jutro. 

Sprzątanie korytarza.

Doszłam ostatnio do wniosku, że sprzątanie takiego małego mieszkanka to jest nic w porównaniu do jakiegoś większego budynku, np.: szkoły, kina, teatru, kościoła itp. Zawsze w takich obiektach jest więcej sprzątania, bo wiadomo, są większe i więcej powierzchni i mebli do ogarnięcia. Najlepiej, by w takim dużym miejscu sprzątało kilka osób, bo wtedy jest szybciej. Byłam kiedyś podczas takiego sprzątania jednego z budynków. Odbywało się  akurat sprzątanie korytarza. Najpierw oczywiście wytarcie kurzy z mebli, mycie zewnętrzne mebli. Potem czyszczenie zewnętrzne lamp, elementów oświetlenia. Następnie wycieranie kurzy z rur, mycie drzwi. Następnie zabrano się za odkurzanie i mycie podłogi na korytarzu, w tym też odkurzanie i mycie listew przypodłogowych, a także staranne odkurzanie pod szafami, gdzie sporo kurzu zawsze się gromadzi. Gdy jedna osoba skończyła odkurzanie druga zabierała się za mycie podłogi przy użyciu przeznaczonego do tego środka czystości. Do umycia tej podłogi użyto specjalnego mopa, przy pomocy którego można było dotrzeć wszędzie, w każdy zakamarek korytarza. Kiedy zakończono już dokładne mycie podłogi trzeba było poczekać aż trochę przeschnie, a następnie zabrano się za pastowanie. Do tego celu została użyta pasta do podłogi w pudełku, o stałej konsystencji, bo taka najbardziej się do takiego pastowania nadaje. Pastowanie musiało wykonywać kilka osób, bo korytarz był duży. Po zakończeniu tej czynności znowu trzeba było czekać aż podłoga wyschnie i pozostało jeszcze froterowanie korytarza. Ale to już w miarę szybko poszło i korytarzowa podłoga lśniła jak nowa. Przy takim korytarzu można było się trochę napracować, ale efekt był od razu widoczny, więc warto nieraz się zmęczyć choćby dla tego samego efektu i dla tej czystości, która później towarzyszy przez jakiś czas.

Porządki u babci

W ubiegłym tygodniu pojechałam w odwiedziny do mojej babci. Babcia jest na tyle słaba, że z niektórymi czynnościami sobie nie radzi. Poprosiła mnie abym posprzątała jej balkon, gdyż niedługo zima, a tam jeszcze nic nie zrobione. Więc zabrałam się do pracy. Najpierw pościągałam pranie, które już wyschło i zwinęłam linki, ponieważ przeszkadzały mi w sprzątaniu, następnie zdjęłam doniczki z uschniętymi kwiatami. Następnie wyrzuciłam je do worka na śmieci. Doniczki umyłam wodą z płynem i wytarłam na sucho. Umyłam również stolik i krzesła i powycierałam na sucho, po czym je poskładałam, aby się nie zniszczyły stojąc przez zimę na balkonie i w wraz z doniczkami wyniosłam do piwnicy. Następnie wzięłam szczotkę i szufelkę i zamiotłam podłogę. Potem nalałam wody z płynem do miski i ścierką umyłam parapet na zewnątrz i balustradę, a później zabrałam się za mycie posadzki z kafelek. W tym czasie, kiedy podłoga schła poszłam wyrzucić worek do śmietnika, nastepnie wytrzepałam i oczyściłam wycieraczkę, po czym położyłam ją na balkonie. Zajęło mi to wszystko trochę czasu, bo balkon jest duży. Ale najważniejsze, że babcia była zadowolona. Po sprzątnięciu balkonu babcia poprosiła mnie abym umyła lampy i elementy oświetlenia ponieważ babci jest ciężko sprzątac wysoko bo ma kłopoty z utrzymaniem równowagi i boi się żeby nie spadła i się nie połamała. Chciałam jeszcze wytrzepać dywany ale babcia powiedziała że to męskie zajęcie. Dziadek jak żył to on zawsze trzepał dywany a teraz twój tata przyjedzie w wolną sobotę i mi to zrobi. Babcia w tym czasie usmażyła pyszne placuszki z jabłkiem i mnie nimi poczęstowała



poniedziałek, 24 listopada 2014

Przygotowanie lodówki



Mycie lodówki rozpoczynam od wyłączenia jej z prądu.Lodówka musi się rozmrozić sama w pogotowiu mam obok wiadro na wodę i ścierkę do mycia podłogi , aby pozbierać wodę z rozmarzonej lodówki  Następnie wyjmuję wszystkie półki i szuflady i pozostawiam otwarte drzwiczki. Półki i szuflady myję ciepłą  wodą z  płynem do mycia naczyń, płuczę, a następnie wycieramy do sucha miękką szmatką.
Do drugiej wody wlewam ocet – na litr wody 3 łyżki octu . Przecieram dokładnie ścianki lodówki, drzwi lodówki , półki oraz otwory na jajka a następie spłukuje i wycieram ją do sucha miękką szmatką Zaś półki myję pod bieżącą wodą , a później z dodatkiem octu – szuflady również tak samo. Zostawiam na dwie , trzy godziny do wietrzenia .
I teraz mogę z miła chęcią przystąpić do układania rzeczy w lodówce. Na górnej półce układam sery, kefiry, jogórty i śmietanę . Na środkowej dżemy, puszki rybne , a na dolnej wędliny przykryte pokrywami i owinięte folią , by ochronić je przed wyschnięciem i uwalnianie zapachów .

Nieprzyjemna woń z lodówki - możemy usunąć przy pomocy proszku do pieczenia. Nasypuje go na talerzyk lub podstawkę i wstawiam  do lodówki. Można  dodatkowo położyć obok połówkę jabłka. Co dwa tyg. Wymieniam proszek
A tak na marginesie to :

Od czasu do czasu możesz przetrzeć uszczelki w drzwiach lodówki talkiem. Guma nie skruszeje wówczas za szybko, lodówka będzie szczelna i nie będzie pokrywać się lodem. Pamiętaj, by lodówkę otwierać zawsze na krótko i szybko zamykać. Do jej wnętrza nie będzie się wtedy dostawać dużo ciepłego, wilgotnego powietrza.