Przynajmniej raz w roku trzeba pomyśleć o sobie tzn. o swoim
zdrowiu na takim poziomie aby udać się do Ośrodka Sportu i Rehabilitacyjnego i
oddać się przyjemności zabiegów . Ja miałam taką możliwość i skorzystałam .Przyjechaliśmy
z grupą osób niepełnosprawnych do ośrodka , czekając na pokoje , spacerowałam
po holu i widziałam jak panie przygotowywały nam pokój – zmieniały ręczniki ,
pościel i zmywały podłogi abyśmy mogli wejść . Po dwóch dniach, zapukał
ktoś do drzwi – okazało się ,że to pani „ Konserwator powierzchni płaskich „
dawniej mówiło się p. „ Sprzątaczka „ – zapytała się , czy może posprzątać ,
mąż odparł ,że może jak najbardziej – przynajmniej małżonka odpocznie leżąc a
pani będzie sprzątać . I przeszła do działania , ja myślałam ,że przed myciem
podłogi pozamiata lub odkurzy , ale tak się nie stało . przeszła od razu do
łazienki , chociaż tam nie bardzo miała co sprzątać , bo ja na bieżąco
sprzątałam . Ale żeby nie było , namoczyła ściereczkę w płynie i przetarła
umywalkę , Pólki i deskę klozetową tzw. Odkażanie
, później zmyła podłogę i przeszła do pokoju . rozmawiała z nami przecierała
meble , telewizor , krzesła stoliki , parapet okienny , zmieniła wkład w koszu
na śmieci . I na końcu zmyła dwa razy
podłogę zostawiła drzwi otwarte aby wyschła podłoga. Będąc w klinice
okulistycznej sprzątaczka jedynie zmyła
z dużą ilością wody podłogę .Przy czym po otwierała okna , drzwi nie patrząc na
pacjentów , którzy byli po operacjach .
Mało tego za oknem zawierucha .