poniedziałek, 19 stycznia 2015

Porządki w szkole


W szkole do której chodzi mój syn była awaria, pękła rura od centralnego ogrzewania, woda zalała klasę. Trzeba było wysuszyć ściany i wymienić parkiet. Gdy malarze skończyli malować klasę, żeby przyspieszyć możliwość nauki dzieci w swojej klasie rodzice dzieci postanowili pomóc posprzątać klasę. Ja i mama Krzysia myłyśmy okna i parapety płynem do mycia szyb i  inną ścierką polerowałyśmy szyby. Inne panie myły podłogę i listwy podłogowe. Panowie myli lampy oświetleniowe i je zawieszali, wycierali z kurzu kontakty i też je montowali. Gdy podłoga juz wyschła panowie wnosili do klasy szafy, ławki, krzesełka i biurko. Choć były przykryte folią trzeba było je umyć wodą z płynem do mycia drewna. Ja myłam zlew i polerowałam armaturę, inne panie myły szafę z zewnątrz i w wewnątrz, pułki, stoliki, biurko i krzesła. Pani wychowawczyni układała sobie książki i pomoce szkolne, ja wycierałam z kurzu wilgotną ścierką obrazy  I wieszałam na ścianie. Panowie zamontowali tablicę, którą trzeba będzie jeszcze umyć wodą z płynem. Pani Kasia poukładała na parapetach kwiatki, które wcześniej odświeżyła wodą ze spryskiwacza. Klasa odnowiona czeka na uczniów, na pewno będą mile zaskoczeni.