wtorek, 20 stycznia 2015

Ogrzewanie kościoła - dla dobra parafian w okresie jesiennozimowym

Tytuł dzisiejszego wpisu nie nawiązuje co prawda do tematyki związanej ze sprzątaniem, lecz w samej treści nie zabraknie opisu czynności o utrzymaniu porządku i jego znaczeniu w funkcjonowaniu tego rodzaju instytucji. W okresie minionych wakacji nasz kościół parafialny był remontowany, a konkretnie zainstalowano ogrzewanie podłogowe. Wobec tego stara podłoga została zniszczona, natomiast po instalacji ogrzewania położono nową. Cały czas towarzyszyły temu czynności porządkowe. Najpierw musiały zostać wyniesione ławki, zabezpieczony ołtarz, wyniesione naczynia liturgiczne, zabezpieczony sprzęt oświetleniowy, witraże itd. Wszystko po to, by ochronić wspomniane rzeczy przed zabrudzeniem odpadami budowlanymi. Drugi etap to montaż instalacji ogrzewania, więc znów pełno pyłu i gruzu. Po sprawdzeniu działania instalacji grzewczej położono nową podłogę. Prace remontowe trwały dwa miesiące. Po wymianie podłogi można było przystąpić do przywracania porządku w kościele. W takich pracah jak: mycie sprzętu oświetleniowego, mycie witraży, rzeźb, części dla chóru,wycieranie oraz umycie dostępnej powierzchni organów,  - w tym wszystkim uczestniczyli alpiniści, ponieważ są to prace na wysokościach, - a więc nie każdy ma uprawnienia do ich wykonywania. Natomiast wokół ołtarza czy podłogę sprzątały panie, które nie mogły się doczekać tego zaszczytu. Po dokładnym zamiataniu i myciu podłóg pozostało jeszcze wyczyszczenie naczyń liturgicznych, przygotowanie dekoracji ołtarza, ustawienie tabernakulum, wreszcie wniesienie i ustawienie ławek. Oczywiście ławki także zostały powycierane z kurzu oraz umyte. Dzięki zaangażowaniu najpierw ekipy remontowej, następnie parafian, kościół od września mógł już funkcjonować zgodnie z przeznaczeniem. Natomiast ogrzewanie podłogowe zapewne przyczyni się do poprawy zdrowia uczestników mszy jesienią czy zimą. Dodatkowo są zamówione nakładki - coś w rodzaju pokrowców, które też będą ogrzewać nasze ciała. Ten remont będzie nas dużo kosztował, ale wierni zimową lub jesienną porą nie będą zapadać na przeziębienie. Moim zdaniem wystarczyłyby same pokrowce na ławkach, przecież w kościele nie przebywamy po kilka godzin tak jak w pracy, wobec czego nie ma powodu ponosić tak olbrzymich kosztów. Niech będzie zadowolona większość parafian wraz z księżmi.