środa, 21 stycznia 2015

Sprzątanie po dzieciach i ich ulubieńcach



Dzieci to nasze pociechy , bardzo kochamy je i kupujemy zwierzątka w prezencie za dobre uczynki itd. Moje dziecko bardzo chciało kotka – mówił ,że będzie sprzątał kuwetę , sierść , jednym słowem „ opiekował się ”. Tak było przez jakiś czas jak był mały Mruczek, ale jak podrósł to już mniejsze było zainteresowanie kotkiem odnośnie sprzątania po nim. I ja już musiałam , a wiadomo że jak się nie czesze to zostawia ścierać . Prosiłam go wiele razy aby posprzątał po Mruczku , zawsze było coś i w końcu już miałam dosyć , bo pełno było sierści na dywanie, podłogach i sofach. Zaczęłam od sprzątania kuwety , poprosiłam męża o  pójście do składzika po narzędzia pracy typu : łopatki z dziurkami, szczotki, odkurzacz, szmatki i miskę . Ja w tym czasie wycierałam kurze na meblach w pokoju . Później przeszłam do łazienki zająć się kuwetą,  a męża po prosiłam o odkurzanie kuchni , przedpokoju , pokoju i naszej przytulnej  sypialni oraz pokoju dzieci. Wracając do kuwety pierw przesiałam zbrylone odchody Mruczka do specjalnego worka później przesypałam żwirek do miski , a do większej miski wlałam czystą wodę dodałam płynu do naczyń i zaczęłam szorować szczotką  kuwetę , kilkakrotnie maczając szczotkę w wodzie . później wylałam brudną wodę do muszli , a kuwetę wytarłam szmatką do sucha. Wsypałam czysty żwirek, trochę mi się wysypało to już mąż odkurzył zakamarki i podłogę . Ja tylko wzięłam  mopa i przetarłam podłogę w łazience .