piątek, 9 stycznia 2015

weekendowe sprzątanie

Ten weekend będzie pracowity, bo czeka mnie najpierw sprzątanie w moim mieszkaniu, a później u koleżanki. W niedzielę oczywiście nie będę sprzątać, bo trzeba odpocząć, jak Pan Bóg przykazał. Ale by mieć satysfakcję z niedzielnego odpoczynku, od razu zabieram się za wytarcie kurzy z mebli, grzejników, półek, parapetów. Następnie mycie i dezynfekcja toalety w łazience, mycie umywalki, wanny i pralki z zewnątrz. Przy okazji wymiana ręczników i uzupełnienie papieru toaletowego, mydła w płynie i łazienka posprzątana. W kuchni zabrałam się za Umycie blatów stołów, lad kuchennych,
Umycie zewnętrznej powierzchni lodówki, kuchenki mikrofalowej, piekarnika, a także umycie zlewozmywaka. Po wykonaniu tych czynności pozostało jeszcze odkurzanie i mycie podłóg. Gdy już to zrobiłam, zadzwoniłam do koleżanki, by ustalić z nią plan sprzątania jej pokoju. Powiedziała, że najpierw chciałaby zabrać się za wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni. Następnie dokładne odkurzanie, w tym Odkurzanie przestrzeni pod łóżkami, sofami, meblami, jeśli możliwy jest dostęp. Kolejnym punktem planu będzie umycie podłogi i wypastowanie jej, oraz wyfroterowanie. No to pomyślałam, że będzie co robić, ale we dwie będziemy sprzątać, więc szybko nam to powinno pójść. Umówiłyśmy się jeszcze na jutro na konkretną godzinę. Powiedziałam, że na pewno przyjadę i zakończyłyśmy rozmowę. Już miałam wyjść na spacer, gdy zadzwonił telefon. Okazało się, że to dzwoni ta sama koleżanka, bo zapomniała powiedzieć, bym wzięła ze sobą jakiś odpowiedni strój do sprzątania. Powiedziała też, że środków czystości nie muszę brać, gdyż ona wszystko będzie miała. Potem rozłączyłyśmy się i mogłam wyjść na spacer, bo nawet w taki chłodny zimowy dzień dobrze jest się przewietrzyć i dotlenić.