Aby dobrze się przygotować do kolacji wigilijnej to wiadome
jest to ,że trzeba przygotować stół,
potrawy, posprzątać i ubrać choinkę . Przystąpiliśmy do przygotowań potraw od samego
rana – ja, mama i szwagierka .Zaś brat i moje dziecko zabrali się za odkurzanie
podłogi i dywanu w pokoju, aby postawić
choinkę i zabrali się za dekorację jej . ja również pomagałam , ale
tylko wtedy kiedy mogłam . Mama i szwagierka zabrały się za lepienie pierogów i
uszek , ja za gotowanie barszczu i smażenie ryb , oraz mycie talerzy ,
szklanek i sztućców a przede wszystkim
Garki . Przetarłam jeszcze dziczki w meblach
kuchennych oraz blat. Po zakończeniu lepienia pierogów obmyłam także
stolnicę . przeszłam do pokoju aby przygotować stół wigilijny . biały obrus ,
stroik , świece , sianko pod obrus i opłatek i przeróżne potrawy .szklanki na
kompot , sztućce i talerze . po zakończonych prac kuchennych zabrałam się za
mycie kuchenki gazowej oraz piekarnika . poszłam po odkurzacz aby odkurzać podłogi
w kuchni , łazienki oraz korytarz . Szwagierka zaś myła podłogi , mama zmieniła
ręczniki w łazience ja przemyłam kosz na śmieci , wstawiłam nowy worek i
wstawiłam w kąt w łazience Zaczynaliśmy się
pomału zbierać do kolacji , rodzeństwo wraz z rodzinami. Fajnie
było jak za dawnych lat 15 osób , było
miło i przyjemnie .Takich kolacji mogłabym przeżywać na co dzień ;)