Wigilia-dzień w sumie ja każdy no może więcej roboty w kuchni i troszkę bieganiny przed szczególnym wieczorem a jaśniej mówiąć kolacją wigilijną w gronie rodzinnym .
Tak więc trzeba było się dobrze przygotować więc od rana zabrałam się za gotowanie i przygotowanie różnych potraw a w między czasie z córką sprzątałyśmy mieszkanie .Córka porządkowała pokój gościnny,śtarła kurze z mebli,stołu odkurzyła dywn i wytarła podłogę a później wyprasowała serwet i przygotowała stół do kolacji,rozłożyła zastawę stołową i sztućcea na środku ustawiła krzyż i świece .Ja natomiast sprzątnęłam szybko łazienkę,wyczyśćiłam kabinę,umywalkę i toaletę a następnie wytarłam kurz z szafki i automatu a na koniec wypolerowałam lustro i wytarłam podłogę.Po ogarnięciu łazienki przeszłam spowrotem do kuchni gdzie kończyłam przygotowanie dań na wieczór ale i musiałam pilnować porządku żeby nie mieć za dużo na sam koniec do sprzątania :)gotując i szykująć w między czasie zmywała naczynia i dodatkowo starłam kurz z parapetu i lodówki,wyczyściłam fronty szafek i blaty kuchenne.Po całym gotowaniu zostało już tylko szybkie zmywanie i ogarnięcie kuchni z wierzchu a na koniec mycie podłóg w całym mieszkaniu.No to teraz już tylko prysznic i mogliśmy czekać na gośći z którymi usiedłismy później do kolacji.