środa, 3 grudnia 2014
Babcia i dziadek
Moja
babcia i dziadek są już w podeszłym wieku dlatego sprzątanie sprawia im
trudność. Postanowiłem wraz z siostrą posprzątać im mieszkanie. Ja zabrałem się
za te cięższe prace, zacząłem od wyniesienia dywanu i chodnika na trzepak,
zdjąłem firanki i zasłonki z okien. Potem wziąłem się za mycie okna, parapetu i
szyb, zmieniałem tylko wodę, płyny do mycia i ścierki. Innym płynem myłem futrynę
okienną i parapet, innym szyby, a potem je wypolerowałem ręcznikiem papierowym.
Siostra włożyła firanki do pralki, wsypała proszek z wybielaczem, a na koniec
wlała płyn do płukania i krochmal. Oddzielnie prała zasłonki wsypała proszek do
prania „kolor”, a na koniec wlała płyn do płukania. Gdy skończyłem myć okno,
odkurzyłem podłogę i listwy podłogowe, a następnie wodą z płynem do mycia
drewna umyłem podłogę i listwy podłogowe. Siostra w tym czasie robiła porządki
w szafie, w szafkach myła je w wewnątrz i z zewnątrz. Babcia układała sobie
ubrania, pościel, ręczniki i różne drobiazgi na czyste półki. Razem z dziadkiem
wytrzepany dywan i chodnik, a następnie rozłożyliśmy w pokoju. Siostra też nie
siedziała bezczynnie tylko myła wodą z płynem do mycia naczyń szklanki,
talerzyki, a potem je płukała pod bieżącą wodą. Umyła też szyby w segmencie i
lustro, a potem je wypolerowała ręcznikiem papierowym. Babcia przypomniała mi o
myciu żyrandola i drzwi. Dzień minął nam bardzo szybko nie zdążyliśmy
posprzątać pozostałych pomieszczeń, ale obiecaliśmy babci, że jeszcze
przyjedziemy.