piątek, 5 grudnia 2014
Sprzątanie w starym domu
W małej wiosce gdzieś niedaleko Konina, wśród sosnowego lasu stoi drewniany domek, w którym mieszkają moi dziadkowie. Domek jest maleńki ma dwa niewielkie pokoje, kuchnie, w której stoi murowany piec taki z lat trzydziestych. Jest tam jeszcze kredens, stół, dwa krzesła i ława do siedzenia. Jednym z ważniejszych pomieszczeń jest sień, z sieni wchodzi się do pokoi do kuchni i jeszcze na strych. Sień pełni rolę garderoby, małej spiżarni a nawet stoi tu lodówka, bo właśnie tu jest najwięcej miejsca. Każdego roku zimową porą przed świętami jadę do moich kochanych dziadków i robię porządki w całym domu. Najwięcej czasu wymaga bielenie sufitów i ścian, a potem umycie podłogi w całym domu, wycieranie i mycie listew przypodłogowych, odkurzenie i mycie schodów, które prowadzą na strych jest całkiem przyjemne. Lubię sprzątanie kuchni choć to wyższa szkoła jazdy, zaczynam od wyszorowania pieca ubrudzonego sadzą węglem i popiołem oraz tym co czasem wykipi. Następne jest umycie frontów szafek w kredensie i przenoszę się do okna. Mycie okna podzielonego na małe dwanaście okienek to na prawdę jest wyzwanie a jeszcze trudniejsze jest wytarcie kurzy z parapetów, które są wykonane z niewypolerowanego pnia dębowego, równie trudne jest umycie blatów stołów w kuchni i w pokoju. Dużo uwagi muszę poświęcić gdy czyszczę, a właściwie szoruję krzesła i ławę kuchenną. Owe meble wykonał sam Dziadunio i nie miał praktycznie żadnych narzędzi. Sprzątanie w kuchni kończy umycie brudnych naczyń i ponowne umycie podłogi, jeszcze powieszę śliczną ręcznie zrobioną firankę i zabieram się do sprzątania pokoi. Tu znów myję dwa takie same okna, wieszam równie piękne firanki, następne będzie wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni, odkurzenie przestrzeni pod łóżkami i wytarcie kurzy z obrazów i lamp. Jeszcze zmienię pościel i znów umycie podłogi zakończy sprzątanie tego pokoju zwanego sypialnią. W drugim pokoju muszę wyczyścić i umyć piec kaflowy, kolejne dwa okna, stół i cztery krzesła. Dalsze sprzątanie jest proste, jeszcze tylko wytarcie kurzy z mebli, czyszczenie luster i powierzchni szklanych, a na koniec mycie drzwi wewnętrznych, posprzątanie sieni i opróżnienie kosza na śmieci. Kilka kolejnych dni będę odpoczywać w towarzystwie Babci i Dziadka, uwielbiamy razem chodzić po lesie, a wieczorem przy kolacji wspominamy całą rodzinę i cieszymy się że jesteśmy razem.