Mieszkam w małym mieście, wszyscy się tu znają i są dla siebie bardzo życzliwi, a młodzież chętnie pomaga starszym osobą. Do mnie przychodzą dwie miłe licealistki, które mieszkają w sąsiednim bloku. Bardzo chętnie czytają mi lokalną prasę, zabierają mnie na spacery i na zakupy. Ponieważ zbliżają się święta dziewczyny zaproponowały , że posprzątają moje mieszkanie. Zawstydziła mnie ta propozycja, dotąd zawsze sama sprzątałam, ale one bardzo nalegały i mówiły, że boli mnie kręgosłup i mam trudności z poruszaniem się a Kasia i Ania chętnie mi pomoże. Więc zgodziłam się pod warunkiem, że ja dla nich zrobię na szydełku piękne szale. Obie panienki przyjęły moją propozycje, wybrały sobie kolor włóczki
i mi podziękowały. Ustaliłyśmy, że dzisiaj będzie sprzątała Kasia, a jutro Ania. Kasia od razu wzięła się za sprzątanie w kuchni, umyła okno i powiesiła czystą firanę, a ponieważ miała drabinę zabrała się za czyszczenie zewnętrzne lamp i elementów oświetlenia. Na ścianach wiszą półki, więc wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni jest trochę kłopotliwe, ale Kasia doskonale sobie radzi, nawet mycie szafek i mebli z zewnątrz, oraz umycie i wypolerowanie armatury zlewozmywaka sprawnie jej poszło. No Kasiu jesteś bardzo sprytna jeszcze tylko umycie podłogi, wycieranie i mycie listew przypodłogowych oraz opróżnienie kosza na śmieci i proszę usiądź i odpocznij. A ja zabiorę się za wstawienie brudnych naczyń do zmywarki i umycie lad kuchennych. Pozostało umycie zewnętrznej powierzchni lodówki, kuchenki mikrofalowej i piekarnika, ale zrobię to gdy pójdziesz do domu, a teraz zagotuję mleko i zrobię dla nas dobre kakao, siądę przy tobie Kasiu i sobie porozmawiamy.