czwartek, 4 grudnia 2014

generalne sprzątanie pokoju

Koleżanka poprosiła mnie, żebym jej dziś pomogła posprzątać w pokoju. Nie jest on duży, więc szybko nam to pójdzie. Koleżanka mieszka w hotelu dla pracowników. Umówiłyśmy się na godzinę dziesiątą, żeby było więcej czasu i żeby wcześniej skończyć. Wsiadłam w autobus, bo do tego hotelu trzeba kawałek dojechać. Podróż trwała około 20 minut. Musiałam jeszcze kawałek dojść i po chwili byłam już na miejscu. Weszłam na drugie piętro, ponieważ koleżanka tam mieszka i zobaczyłam, że już mnie oczekiwała. Przebrałam się u niej w strój roboczy i od razu wzięłyśmy się do pracy. Najpierw powynosiłyśmy niektóre rzeczy na korytarz, stolik, krzesła itp. Okazało się, że koleżanka już wcześniej skończyła wytarcie kurzy z mebli, więc do posprzątania pozostała tylko podłoga. Wzięłam się więc za odkurzanie. Koleżanka poprosiła, bym zabrała się też za odkurzanie przestrzeni pod łóżkami, sofami, meblami, jeśli możliwy jest dostęp. Gdy skończyłam, koleżanka wzięła się za mycie podłogi używając do tego specjalnego środka czystości. Ważne było też wycieranie i mycie listew przypodłogowych, więc koleżanka również to zrobiła. Następnie poczekałyśmy aż podłoga wyschnie i wzięłyśmy się za jej pastowanie. Użyłyśmy do tego celu pasty w pudełku. Pastowałyśmy nakładając trochę pasty na specjalnie przygotowaną do tego szmatkę i rozprowadzałyśmy na podłodze. Ponieważ razem pastowałyśmy, to szybko nam to poszło. Teraz trzeba zaczekać aż podłoga wyschnie, a następnie zabiorę się za froterowanie podłogi. Ale to jeszcze za chwilę. W przerwie wypijemy z koleżanką herbatę w kuchni. Po wypiciu herbaty wyfroterowałam podłogę. Pownosiłyśmy wszystkie rzeczy, które stały na korytarzu i pokój wyglądał jak nowy.